Joanna_KaczmarekKokodyl narodził się z potrzeby stworzenia wielofunkcyjnego produktu, który bawi, cieszy, a zarazem uczy i wspiera dzieci na wszystkich etapach rozwoju, zachęca do wykonywania przeróżnych czynności manualnych i ruchowych, pobudza wyobraźnię i zaskakuje!

Chciałam zaprojektować zabawkę z duszą, charakterem, dużą dawką fantazji, działającą na emocje, rozbudzającą pasje do tworzenia i odkrywania świata zmysłów, dźwięków, zapachów natury.
Poza funkcją rozwojową zabawek bardzo istotna jest dla mnie ich estetyka, forma, dobór kolorów, faktur, tkanin czy wypełnień.

Podczas studiów na Akademii Sztuk Pięknych pracowałam nad projektem zabawki dla dzieci niewidomych. Wtedy pomyślałam o stworzeniu przytulanki z różnego rodzaju wypełnieniami w środku, która oddziałuje na dotyk i słuch. Próbowałam wyobrazić sobie jak odbiera świat mały człowiek z zaburzeniami widzenia lub problemami z integracją sensoryczną. Zainteresował mnie temat roli zmysłów w rozwoju mowy i psychiki dziecka.
Zastanawiałam się czy zabawki terapeutyczne mogą swoją formą i wyglądem zachęcać dzieci do zabawy, stać się ich przyjacielem i przygotowywać do odkrywania świata? Zaczełam poznawać dzieci i rodziców i coraz lepiej rozumieć ich potrzeby.
Przy okazji szukałam sposobu, aby połączyć moje artystyczne doświadczenia z odpowiedzialnym designem i nowymi pasjami i w taki sposób narodziła się pracownia zabawek Kokodyl.

To wspaniałe, że dobrze zaprojektowany produkt może pomagać, ułatwić codzienne funkcjonowanie, wspomagać rozwój i cieszyć.
Dlatego Kokodyle powstają właśnie z myślą o małych odbiorcach i ich potrzebach.

Mam nadzieje, że któryś z Kokodyli trafi w przyszłości na czyjąś listę niezapomnianych zabawek z dzieciństwa!

Joanna Kaczmarek

Moje inspiracje

 

Kokodyl to wyobrażenia o świecie przyrody, opowieści o wyjątkowych przyjaźniach i więziach, ilustracje, bajania i własne wspomnienia z dzieciństwa.

Pamiętam, że w dzieciństwie najchętniej budowaliśmy wielkie konstrukcje, skrytki, domki, pojazdy, statki niedostępne dla świata dorosłych. Wcielaliśmy się w różne role, przebieraliśmy i tworzyliśmy swój wyimaginowany świat, w który święcie wierzyliśmy. Zawsze marzyłam o dużej maskotce, większej od siebie, która mogłaby mnie w pewnym sensie chronić, w którą mogłabym się wtulić i poczuć bezpiecznie.

Jeśli masz jakieś pytania śmiało skontaktuj się ze mną.